To co kobieta lubi najbardziej...

Miłosne trio.

wyspy.JPG

Tytuł: Wyspy szczęśliwe

Autor: Marek Mendyk

Wydawnictwo: Papierowy Motyl. Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości portalu PuellaNova

puelle.jpg

Liczba stron: 336

Cena: 36 zł

Ona jedna ich dwóch... Idealne trio rodem z amerykańskich romansów. Przyzwyczaiłam się już do książek, gdzie miłość i namiętność gra główną rolę. Przyznam się Wam nawet, że nie przepadam za takimi pozycjami literackimi. Dość szybko się nudzę podczas lektury i niektóre wątki po prostu mnie śmieszą. Jednak książka naszego rodaka, pana Marka Mendyk, podbiła moje serducho już od pierwszych stron. 

Dwóch facetów o całkowicie odmiennych charakterach spotyka się w knajpie i nawiązuje przyjaźń mocniejszą niż u osób które znają się od dziecka. Marcel- filozof uwielbiający alkohol i mocne uderzenie w postaci dawki narkotyków i Dominik- poważny mężczyzna, kierownik firmy przetwórczej. Czy tych dwóch panów o całkowicie odmiennych zainteresowaniach, różnym pochodzeniu może się dogadać ? Oczywiście:) Nawet gdy do ich życia wkroczy kobieta w której po prostu się zakochują, do końca swojego życia są sobie oddani i kochają się jak bracia. Tą trzecią jest Gracja, asystentka stomatologiczna. Zgrabna, wygadana, z dobrą posadą. Którego amanta wybierze ? 

Marcel i Dominik zmieniają partnerki, jak stare rękawiczki. W głębi duszy jednak, każdy z nich żywi głębsze uczucie do Gracji. Gracja natomiast... nie może się zdecydować którego kocha bardziej.Z pozoru miłe i przyjemne życie każdego z bohaterów, zostanie gwałtownie przerwane przez chorobę i poważny wypadek. Jak potoczą się dalsze losy trójki ludzi? Który z mężczyzn zwiąże się z Gracją ? Kto zginie ? Nie zdradzę Wam więcej szczegółów, chcę po prostu maksymalnie zachęcić każdą osobę do przeczytania dzieła Mendyka. Będziecie zadziwione jak z pozoru romantyczna książka, może się stać prawdziwą opowieścią wyzwalającą potok łez (tak było w moim przypadku). Bo historia Gracji, Marcela i Dominika zdarzyła się naprawdę... Ach, no i gdzie znajdują się takie Wyspy szczęśliwe ? Odpowiedź na to pytanie, znajdziecie w książce.

Wspaniała i poruszająca historia, stała się dla mnie idealną lekturą do której zapewne będę powracać często. Wstrząsnęła mną całkowicie, rozwiała wszelkie nadzieje na pozytywne zakończenie historii...Autor bawi się słowem, czuć lekkość pisania, a co za tym idzie książkę czyta się z czystą przyjemnością. Nie znajdziecie w niej pustych i mało inteligentnych dialogów. Ba, wywody Marcela są pełne mądrości i puent których na próżno szukać w typowych romansidłach. Jeśli kiedykolwiek wpadnie Wam w ręce ta książka, nie czytajcie jej zachłannie. Rozkoszujcie się każdą wypowiedzią bohatera, pomyślcie ile w tym wszystkim jest prawdy...

Dziękuję portalowi PuellaNova za egzemplarz recenzencki.

Zajrzycie do nich (tutaj) i na FB (tutaj)