To co kobieta lubi najbardziej...

Balea po raz pierwszy :)

Grzechem byłoby nie wspomnienie na blogu o tychże kosmetykach. Balea szturmem podbiła serca kobiet i stała się głównym sprawcą wielu wpisów na blogu. U mnie dziś recenzja dwóch maseczek jakie otrzymałam od drogerii abc-uroda. Pani Monika nareszcie dała mi możliwość wypróbowania tych kosmetyków, przesyłając urodowe umilacze jako nagrodę pocieszenia :)

 

Balea Malinowo-waniliowa maseczka do twarzy

 

 

Od producenta:

Odświeżająca maseczka do twarzy z wyciągiem z malin oraz ekstraktem z wanilii. Bogata maseczka ​​z masłem shea i olejkiem migdałowym intensywnie odżywia skórę i chroni ją przed wysuszeniem. Panthenol działa kojąco i nawilżająco. 

Skład:

 

Pojemność: 2x8ml

Cena: 3,50 w drogerii abc-uroda

Moja opinia:

Z racji tego, że uwielbiam owocowe kosmetyki bardzo się ucieszyłam z możliwości przetestowania tej maseczki. Kosmetyk znajduje się w dwóch podzielonych saszetkach. Całość wystarczyła mi na aż cztery aplikacje, ponieważ nie lubię nakładać na buzię zbyt dużo maseczki. Konsystencja odpowiednio gęsta w kolorze różowym.

 

Świetnie rozprowadza się na skórze. Nakładamy ją na 10-15 minut, po czym po upływie tego czasu usuwamy nadmiar kosmetyku wacikiem. Ja nie miałam takiej potrzeby ponieważ wszystko wchłonęło się bez najmniejszych pozostałości. Nie można pominąć zapachu... Dziewczyny jest oszałamiający ! Jeśli lubicie Mambę to musicie wypróbować tej maseczki :) Tak, pachnie identycznie jak ta guma :) Słodko i przyjemnie... W dodatku cały aromat jest wyczuwalny na skórze przez naprawdę długi czas ! Buzia po takiej pielęgnacji jest idealnie nawilżona i gładka. Mimo tego, iż jest to kosmetyk bez spłukiwania to nie zapycha porów i nie wyzwala pokładów wyprysków. Coś wspaniałego :) 

BALEA MASECZKA DO TWARZY Z EKSTRAKTEM Z PAPAI

Od producenta:

Masło shea łagodzi i odżywia skórę. Ekstrakt z papai chroni przed utratą nawilżenia.

Maseczka napina i wygładza skórę twarzy. Nawilża.

Skład:

 

Pojemność: 2x8ml

Cena: 3,50 zł

Moja opinia:

Nie będę powtarzać się co do opakowania i zasad stosowania maseczki. Wszystko przebiega identycznie jak w przypadku poprzedniego produktu. Papajowa maseczka posiada konsystencję równie przyjemną w kolorze białym...

 

Jej zapach jest diametralnie inny od tej malinowej. Maseczka z papają wydziela niesamowicie odżywczy aromat, pobudzający i umilający pielęgnację. Dla mnie lekko kwiatowy, wymieszany z nutką owocu. 

Po zastosowaniu tego kosmetyku, skóra jest idealnie nawilżona i miękka w dotyku. Maseczka odpręża i przynosi ukojenie skórze zmęczonej i podrażnionej od słoneczka. Idealna na zastosowanie przed wieczornym wyjściem lub w ramach relaksu :)

Jeśli chcecie poznać więcej kosmetyków Balea zapraszam Was na stronę drogerii (tutaj) i na FB (tutaj)